Hoka Clifton 11 vs Clifton Pro: Który wybrać?

0
6

Hoka nie tylko zaktualizował Clifton. Podzielili to na dwie części.

Klasyczny Clifton 11 powraca tego lata, a wraz z nim zupełnie nowy brat: Clifton Pro. Oczywiście musiałem dowiedzieć się, jaka jest między nimi różnica. Buty Hoka noszę od wielu lat, a testowanie sneakersów to moja praca. Kiedy marka stawia kolejny punkt na swoim hicie, uważnie monitoruję sytuację.

Czy zatem Pro należy uznać za ulepszenie? A może klasyczni Cliftonowie nadal królują?

Obie pary nosiłem na spacery, wycieczki po mieście i lekkie biegi. Wyniki mnie zaskoczyły. Te buty wyglądają podobnie, ale sprawiają wrażenie, jakby należały do ​​zupełnie innych osób. Jedna z nich jest przeznaczona dla zapalonych biegaczy poszukujących szybkości. Druga przeznaczona jest dla każdego, kto pragnie komfortu bez zbędnych komplikacji.

Oto, co faktycznie się dzieje, gdy je założysz.

Hoka Clifton 11: Jeśli coś nie jest zepsute, nie naprawiaj tego

W Clifton 11 obowiązuje prosta zasada: jeśli działa, nie zmieniaj tego.

Sprawiają wrażenie niemal identycznych jak poprzedniczka, co jest dużym plusem. Pierwsza rzecz, która rzuca Ci się w oczy? Łatwość. Nosiłam je przez cały dzień – od biura po siłownię, a potem na spacer z psem. Nigdy nie sprawiały wrażenia nieporęcznych ani ciężkich. Hoka zmniejszył wagę modelu o prawie pół uncji i to czuć.

Dopasowanie również uległo pewnym zmianom. Palec stał się nieco węższy. Nawet spodobało mi się to zajęcie. Noga pozostała na miejscu, bez uczucia ograniczenia. Jeśli lubisz większą swobodę dla palców, wybierz szeroki model. Ale jeśli chodzi o poczucie bezpiecznego unieruchomienia, opcja jest idealna.

Pod stopami formowana ciśnieniowo pianka EVA robi dokładnie to, co powinna. Miękki. Amortyzacja. Równie dobrze amortyzuje zarówno na asfalcie, jak i na bieżni. Moje nogi? Często cierpią na zapalenie powięzi podeszwowej. Tutaj, nie. Brak zmęczenia po wielu godzinach spędzonych na betonie.

Podeszwa posiada rocker (flex). Ale jest cienki. Prawie niewidoczny. Ledwo go zauważam. Zamiast zmagać się z butami, mój krok staje się płynniejszy. Naturalny.

Wydaje się, że Clifton 11 znika na Twojej stopie. To jest cel.

Po miesiącu noszenia są to idealne tenisówki na co dzień. Z równym wdziękiem radzi sobie z codziennymi zadaniami, lekkim joggingiem i długimi okresami stania na nogach.

Hoka Clifton Pro: Zbudowany z myślą o szybkości, a nie chodzeniu

Clifton Pro wygląda podobnie. Ale kiedy zawiążesz sznurowadła, różnica staje się oczywista.

Te buty wymagają uwagi. W szczególności dzięki rockerowi.

W Clifton 11 rockman był szeptem. W wersji Pro to krzyk. Po ich założeniu od razu poczujesz wyraźny efekt rolowania. Na długich, prostych odcinkach chodnika? Delikatnie popychają Cię do przodu. To skuteczne. To jest szybkie.

Ale zwolnij. Skręcać za róg. Obejdź kałużę.

Nagle zaczynasz walczyć z butami. Czujesz się popchnięty do przodu, kiedy nie jesteś jeszcze gotowy, aby ruszyć. Nie jest to „niestabilne”, ale zachowanie jest agresywne. Dla biegacza goniącego szybkie tempo? Świetnie. Dla kogoś, kto po prostu spaceruje lub spokojnie kłusuje po okolicy? To nienaturalne.

Do tego dochodzi kwestia wagi. Według specyfikacji Pro jest cięższy od Cliftona 11 zaledwie o 0,2 uncji (8,54 w porównaniu z 8,34 uncji). W rzeczywistości sprawia wrażenie znacznie cięższego. Dlaczego? Pianka jest sztywniejsza.

Ta wytrzymałość ma znaczenie dla ludzi takich jak ja. Zapalenie powięzi podeszwowej nasila się pod piętą podczas długich spacerów. Pro nie miał tego samego „ugięcia”. Wydawał się uporządkowany, sztywny. Clifton 11 dostosowuje się do Ciebie. Pro po prostu tam siedzi i przypomina o swojej obecności.

Cholewka jest oddychająca i elegancka. Palce są obszerniejsze, co mi się podoba. Ale te korzyści nie przeważają nad agresywnym dopasowaniem do codziennego noszenia.

Clifton 11 kontra Pro: prawdziwe różnice

Przechodząc od pary do pary, wybór stał się dla mnie oczywisty. Sięgałem po Clifton 11. Wydają się lżejsze niż podaje specyfikacja. Amortyzacja jest bardziej miękka. Nigdy nie sprawiły, że poczułam się niestabilna.

Pro ciągle o sobie przypominała. Ostrzejsze brzmienie i wyraźny rocker po prostu nie są dla mnie.

Oto zestawienie kluczowych punktów:

  • Waga: Clifton 11 wydaje się lżejszy niż jego 8,34 uncji. Pro jest ciasny.
  • Palec: Clifton 11 jest węższy i zapewnia bezpieczniejsze dopasowanie. Pro jest bardziej przestronny z przodu.
  • Dopasowanie: Clifton 11 zapewnia płynne, naturalne przejście. Pro wymusza ruch kołysający, który pomaga biegaczom, ale utrudnia spacerowiczom.
  • Amortyzacja: Clifton 11 – miękka pianka EVA. Pro to sztywniejszy i gęstszy materiał.

Co naprawdę powinieneś kupić?

Jeśli jesteś zapalonym biegaczem i przejechałeś kilka poważnych kilometrów? Wypróbuj Clifton Pro. Jeśli lubisz uczucie napędu i nie przeszkadza Ci sztywniejsza pozycja podczas jazdy, jest to bestia do pracy z szybkością i biegów tempowych. Agresywny rocker pomaga utrzymać dynamikę.

Ale dla większości ludzi? Kup Clifton 11.

Są lżejsze. Są bardziej miękkie. To but, który zabieram ze sobą w podróż, niezależnie od tego, czy idę na spacer z psem, czy na łatwy bieg na dystansie 3 mil. Ona nie stawia ci oporu. Ona po prostu wspiera.

Poleciłbym Pro znajomym, którzy trenują do maratonów. Potrzebują wydajności. Potrzebuję pocieszenia. A teraz, do codziennego użytku, Clifton 11 jest po prostu lepszym zakupem.

Czy buty do biegania, dzięki którym biegasz szybciej, mają znaczenie, jeśli chcesz po prostu dotrzeć do biura bez odczuwania bólu pięty? Prawdopodobnie nie.

Czasami najlepszą poprawą jest po prostu… pozostanie przy tym, co już działa.