Każdy z nas ma taką historię. Wiesz, co mam na myśli. Oto historia o tym, jak zostałeś „porzucony” lub „zniknął” po trzech wiadomościach. Ale są też inne historie. Te, które nie pozwalają ci zasnąć o 3 w nocy. Te tak dziwne, że masz ochotę spalić swój profil randkowy i popaść w głęboką izolację.
Weźmy Marishę. Poszła na randkę w ciemno zaaranżowaną przez jej młodszą siostrę. Chłopiec? Trener piłki nożnej tej dziewczyny. Wszystko szło dobrze. Ale kiedy odgryzł danie główne, rzucił bombę: „Zanim będziemy kontynuować, muszę ci tylko zadać jedno ważne pytanie – czy wierzysz w wilkołaki? Ponieważ chcę kobiety, która podziela moje zainteresowanie mitycznymi stworzeniami”.
OK. Mijać. 🐺
Od niezręcznych przerw po wręcz niegrzeczne zachowanie, niektóre błędy randkowe są po prostu głupie. Inni są na krawędzi niebezpieczeństwa. Ale wszystkie mają jedną wspólną cechę. Nie będzie drugiej randki.
Oto, jak nie stać się czyjąś przestrogą.
10: Rozlewanie wszystkich informacji
Jesteś na randce dokładnie od sześćdziesięciu minut. A ty już mu opowiedziałaś o swoim okrutnym dzieciństwie. O moich ostatnich pięciu rozstaniach. O Twoich poglądach politycznych. O twojej religii. I z jakiegoś powodu o wynikach najnowszego badania krwi.
Zatrzymywać się. 🛑
Na kilka pierwszych randek zostaw ciężki bagaż emocjonalny w domu. Nie znasz tej osoby. Naprawdę. Wypiłeś może dwa koktajle i podzieliłeś się jedną przystawką. Dzielenie się intymnymi szczegółami z nieznajomym nie oznacza wrażliwości. To nadmierna szczerość.
Istnieje również praktyczny problem z tokiem rozmowy. Kiedy dominujesz w narracji, dzieląc się swoją traumą lub historią medyczną, nie pozostawiasz miejsca dla nikogo innego. Twój partner nie może wtrącić słowa na boki. Nie dowiesz się o nim. Po prostu występujesz.
I zgadnij co? Drugiego etapu nie będzie.
Celem wczesnych randek jest zrozumienie, czy dana osoba w ogóle Cię lubi. Nie po to, żeby kontrolować jego życie. Staraj się, aby rozmowa była lekka. Zachowaj pogodę ducha. Niech zaufanie rośnie powoli. Kiedy już ustalisz podstawową kompatybilność i wzajemne zainteresowanie, wtedy możesz zacząć odklejać warstwy.
Ale może warto poczekać do zakończenia ślubu, aby omówić szczegóły kolonoskopii.
9: Tworzenie własnej niezręczności
Zawstydzenie jest rytuałem przejścia. Wszyscy rozlaliśmy wino. Wszyscy błędnie wymówiliśmy tę nazwę. Wszyscy wpadliśmy na szklane drzwi. To się zdarza. To cię nie definiuje.
Problem pojawia się, gdy niezręczność zamieniasz w widowisko. Kiedy zwrócisz uwagę na swój błąd, zamiast go odrzucić. Kiedy zakładasz, że cała sala osądza cię za potknięcie się o dywan.
Większość ludzi jest zbyt skupiona na własnej niepewności, żeby przejmować się twoją. Odpuść sobie. Śmiej się z tego. Pójść dalej. Jeśli się nad tym zastanowisz, drobny upadek zamienisz we wspomnienie. I nie chcesz być osobą, która swoją pierwszą randkę definiuje na podstawie tego, jak głośno upuściła widelec.
Masz tylko jedną szansę, aby zrobić pierwsze wrażenie. Jeśli zamówisz za dużo merlota i zwymiotujesz na zamszowe mokasyny swojej randki, prawdopodobnie zostaniesz zdegradowany do statusu wiecznego singla. Chyba że jesteś supermodelką, gwiazdą z najwyższej półki lub dyrektorem generalnym globalnej korporacji, w przeciwnym razie jest to zdecydowanie nie.
Ale wymioty to nie jedyny sposób na pogrzebanie potencjalnego romantycznego związku. Istnieją inne specyficzne działania, które natychmiast zabijają atmosferę, zanim jeszcze pojawią się przekąski.
Lista szybkich niepowodzeń: Katastrofy randkowe
Nie chodzi tylko o duże zakłócenia. Chodzi o małe, upokarzające chwile, które pozostają w głowie Twojej (i Twojego partnera) jeszcze długo po zakończeniu wieczoru.
- Gra w imiona: Zapomnienie imienia innej osoby jest złe. Zapomnienie o tym, wpadnięcie na kogoś, kogo znasz i przedstawienie mu „hej, ty” to katastrofa.
- Znikający portfel: Uświadomienie sobie, że zostawiłeś torebkę lub portfel w domu dopiero po otrzymaniu rachunku. To nie tylko niezręczne; to sprawdzian charakteru i gotowości.
- Spotkanie z byłym: Spotkanie z byłym w ulubionym miejscu to okrutny żart losu. Jeśli spędzisz resztę wieczoru łkając w sałatkę, nie tylko zrujnujesz sobie wieczór; czynisz swojego obecnego towarzysza mimowolnym widzem twoich doświadczeń.
- Fizyczne nieporozumienia: Rozlanie sosu na twoją jedyną dobrą koszulę. Rozerwij spodnie. Zadławić się stekiem. Bekaj głośno. Doświadcz ostrego „problemu jelitowego”, który zmusza Cię do spędzenia połowy obiadu w toalecie.
Te chwile zapadają w pamięć. Ale nie w sposób, który prowadziłby do drugiej randki. Twój związek może tam umrzeć. Z drugiej strony będziesz miał świetną historię do opowiedzenia później swoim znajomym.
8: Obsesja na punkcie byłego
Spotykasz osobę, która wydaje się być idealna. Świetna rozmowa. Dobra chemia. I wtedy to się dzieje. Nie może przestać mówić o swoim byłym.
Opisała szczegółowo, jaki był przystojny. Jak idealnie. Jak rozbił jej serce na małe kawałeczki. Teraz znasz kolor jego włosów. Znasz dokładny odcień jego oczu. Wiesz, co go rozśmieszyło.
Jak konkurować z duchem?
W naturze ludzkiej leży umieszczanie przeszłych relacji na piedestale w miarę upływu czasu. Wybaczamy przewinienia. Zapominamy o kłótniach. Pamiętamy tylko dobre rzeczy, nawet jeśli związek był chaotyczny lub toksyczny.
Dla nowej osoby na zdjęciu presja jest ogromna. Mierzysz się według wyidealizowanych standardów, które mogą nawet nie odpowiadać rzeczywistości.
Jeśli zostaniesz, masz nadzieję, że w końcu z tego zrezygnuje. Masz nadzieję, że bardziej zainteresuje się tobą. Ale musisz zdecydować, jak naprawdę jesteś zaangażowany.
Niektórzy próbują stawiać ultimatum. „Albo ona, albo ja”.
Rób to tylko wtedy, gdy chcesz odejść, jeśli odpowiedzią pozostaje „ona”. Nie można budować przyszłości na czyjejś przeszłości.
7: Ryba lodowa
Niektóre daty wydają się iskrą. Inni są jak chodzenie po lodowatej wodzie.
Jeśli spotkasz się z czymś, co wywołuje uczucie zimna, wiesz, co mam na myśli. To nie jest złość. To nawet nie jest rozczarowanie. To po prostu… pustka. Osoba jest obecna. Może nawet będzie grzeczny. Ale jest całkowicie nieobecny.
Rozpoznanie „zimnej ryby” nie jest trudne, jeśli wiesz, czego szukać. Nie polegaj jednak wyłącznie na intuicji. Szukaj konkretnych znaków.
Oznaka, że on (lub ona) nie stara się zbyt mocno
Możesz spróbować romantyzować sytuację. Być może jest nieśmiały. Być może przeżywa trudne rozstanie. Może po prostu nie potrafi flirtować.
Ale oto brutalna rzeczywistość. Jeśli świecą te czerwone flagi, oznacza to, że dana osoba nie jest Tobą zainteresowana.
- Pułapka monologu: Twój partner nigdy nie zadał Ci ani jednego pytania. Kiedy mówisz, on/ona wyłącza się. Możesz to zobaczyć w jego/jej oczach. On/ona jest znudzony. Jego/jej wzrok przechodzi przez ciebie.
- Miejsce nieromantyczne: Pomyśl o tym, gdzie jesteś. Czy to miejsce stworzone z myślą o intymności? A może jest to głośny bar sportowy, biblioteka publiczna lub fast food? Wybór celowo nieromantycznej lokalizacji robi wrażenie. Mówi: „Chcę być blisko ciebie, ale nie chcę się z tobą łączyć”.
- Brak fizycznej intymności: Zastanawiasz się, czy to w ogóle randka. Żadnego dotykania. Żadnego trzymania się za rękę. Żadnej skłonności do siebie nawzajem. Żadnego całusa na pożegnanie. Wychodzisz z niczym więcej niż bezwładnym uściskiem dłoni.
- Zanikająca niejednoznaczność: Data się kończy. A potem… cisza. Żadnych obietnic drugiej randki. Nie ma słów typu: „Świetnie się bawiłem”. Tylko niejasne „może kiedyś się spotkamy”.
Jeśli pozostaniesz w zawieszeniu bez jasnych dalszych kroków, potraktuj to jako odmowę.
Istnieją przyczyny takiego zachowania. Najbardziej oczywistym jest brak zainteresowania. Być może próbujesz oszukać samego siebie. Możesz sobie wmawiać, że ma złamane serce. Możesz obwiniać jego/jej stresującą pracę lub problemy rodzinne.
Ale to nie ma znaczenia.
Bez względu na przyczynę, sytuacja nie ulegnie poprawie. Energia jest płaska. Nie ma połączenia. Wyjdź teraz. Zadbaj o swoje serce.
Przegrany w ostatniej chwili
Jest różnica pomiędzy spontanicznością a brakiem szacunku.
Zadzwonienie do przyjaciela w sobotnie popołudnie i zaproszenie go na kolację jest rzeczą normalną. Przyjaciele mają podstawowy poziom dostępności. Wiesz, że są po twojej stronie.
Zadzwoń do osoby, z którą się spotykasz o 18:00, aby umówić się na randkę o 19:00? To nie jest spontaniczność. To jest obraza.
To daje jasny komunikat: „Nie jestem Tobą zainteresowany na tyle, żeby planować z wyprzedzeniem”.
Problematyczne jest także zgodzenie się na taki termin w ostatniej chwili. To mówi drugiej osobie, że jesteś zdesperowany. To mówi mu, że nie masz nic lepszego do roboty, niż porzucić wszystko dla kogoś, kto nawet nie próbował umówić się z tobą na randkę.
Zgadzając się, nadajesz ton. Pozwalasz, aby traktowano Cię jako opcję zapasową. Wprowadzasz do swojego życia wzór rozmów telefonicznych i niepewności w ostatniej chwili.
Prowadzi to do drugiej strony medalu: odwołania randki w ostatniej chwili.
Kiedy jest to dopuszczalne? Tak.
Jeśli masz straszny rozstrój żołądka. Jeśli nie możesz powstrzymać wymiotów. Jeśli Twój szef właśnie powiedział Ci, że jedynym sposobem na utrzymanie pracy jest praca do północy. Są to dopuszczalne powody anulowania rezerwacji.
Ale zadzwonić na godzinę przed randką i powiedzieć, że Twoje plany się zmieniły? To jest niedopuszczalne. Chyba że masz nadzieję, że nigdy więcej go nie zobaczysz. Bo jeśli odwołasz wizytę w ostatniej chwili bez ważnego powodu, właśnie tak się stanie. Pomyślą, że nie jesteś zainteresowany. I przeniosą się do innych.
Miłość od pierwszej randki
My
Wszyscy czytaliśmy takie historie. Takich, w których spojrzenia spotykają się na całej zatłoczonej sali, a los zatrzaskuje się jak zamek. Tak jest w przypadku filmów i bestsellerów. Uderzenie pioruna. Czysta magia.
Ale bądźmy przez chwilę szczerzy. Silny pociąg fizyczny może zaburzyć racjonalny proces myślenia. Przynosi przyjemność w danej chwili. Ale to nie znaczy, że jest bezpiecznie.
Jeśli pasjonujesz się kimś, kogo właśnie poznałeś i deklarujesz dozgonną miłość już na pierwszej randce, nie oznacza to bycia beznadziejnym romantykiem. Jest to przejaw obcości i obsesji. Dzwonić do niej co godzinę? Przejeżdżałeś obok jej domu? To nie jest miłość. To jest prześladowanie. A jeśli to ty otrzymujesz te wiadomości, tak, na początku może się to wydawać pochlebne. Potem zaczyna być przerażająco. To ostatecznie prowadzi do zakazu zbliżania się. Nikt tego nie chce.
Utrzymuj tempo. Relacji nie buduje się w jeden weekend. Zacznij od jednej lub dwóch dat. Dzwoń kilka razy w tygodniu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, stopniowo zwiększaj czas spędzany razem. Powolne, to pewne. Pewny oznacza szybki. Szybkość jest często śmiertelna.
Pułapka współczesnych gier randkowych
Prawie każdy, kto aktywnie szuka partnera, nienawidzi grać w gry. Za każdym razem o tym rozmawiamy. Nie chcemy tego. Chcemy uczciwości. „Dlaczego nie odpowiada na wiadomości?” – Dlaczego po prostu nie powie, co jej się podoba?
I oto znowu jesteśmy. Wszyscy wpadamy w tę pułapkę. Nieważne jak wspaniała jest randka, czekasz trzy dni na telefon. Zachowujesz pokerową twarz (nieprzenikniony wyraz twarzy). Ukrywasz swoje emocje, aby chronić swoje kruche ego. Albo, co gorsza, zastosujesz staromodną manipulację. Deklarujesz miłość tylko po to, żeby wejść do łóżka. Przeciągnij ludzi ze sobą. To nie ma sensu. To bałagan.
Czasami oderwanie się działa. Niektórzy uważają, że wyzwanie jest nie do pokonania. Gonią za tymi, którzy są nieosiągalni. Ale gry często obracają się przeciwko tobie. Zwłaszcza jeśli Twój partner niedawno przeżył bolesne rozstanie. Leczy się z własnych ran. Twoja powściągliwość nie jest dla niego tajemnicą, ale obojętnością. I szybko odejdzie.
Możesz postępować ostrożnie. Nie musisz oddawać swojego serca już na pierwszej randce. Ale jeśli ktoś naprawdę cię lubi, bycie otwartym i szczerym jest najlepszą szansą na zatrzymanie tej osoby. Przejrzystość buduje zaufanie. Gry tworzą dystans.
Ignorowanie czerwonych flag
Najtrudniejszą częścią randek jest brak znalezienia kogoś. To rozpoznanie, kiedy osoba naprzeciwko ciebie nie jest dla ciebie odpowiednia.
Twoje przeczucia to nie tylko paranoja. To są dane. Siedzisz naprzeciw niego: jest atrakcyjny, tytuł w jego CV robi wrażenie, pamięta Twoje zamówienie na kawę. Ale coś jest nie tak. Co to za cichy, natarczywy głos z tyłu twojej głowy? Posłuchaj go.
Być może robi się trochę szorstki, kiedy pije trochę więcej niż zwykle. I to nie tylko jeden kieliszek. Dzieje się tak przy każdym posiłku. A może ma obsesję na punkcie tego, ile zarabiasz. Nie z ciekawości: „Co robisz?” I ile? – ostrożnie.
To nie są cechy charakteru. To są znaki ostrzegawcze.
Oczywiste czerwone flagi
Niektóre czerwone flagi są rażące. Niektóre są cienkie. Ale jedno i drugie jest męczące.
Dzwonienie do matki co kilka godzin nie jest „bliską relacją rodzinną”. To jest fuzja. Odwołujesz terminy w ostatniej chwili? To nie jest „napięty harmonogram”. To brak szacunku dla Twojego czasu. Zabierasz swojego małego pieska na każdą randkę? Na początku słodki. Ale to przerażające, jeśli to jedyny sposób, w jaki opuszcza dom.
A potem jest strona fizyczna. Jeśli zauważysz, że Twój partner szczególnie łatwo wpada w panikę lub traktuje Cię zbyt surowo, zakończ związek tak szybko, jak to możliwe. Ostatnią rzeczą, której chcesz, jest poważne zbliżenie się do osoby potencjalnie agresywnej.
Przemoc rzadko zaczyna się od ciosu. Zaczyna się od pchnięcia. Albo z uścisku, który trwa ułamek sekundy dłużej, niż się spodziewano. Lub „żart”, który sprawia, że czujesz się bezwartościowy. Zaufaj swojemu ciału. Jeśli czujesz się niebezpiecznie, to naprawdę jesteś niebezpieczny.
Małe dziwactwa kontra duże problemy
Jest różnica pomiędzy brudnym mieszkaniem a brudnym prysznicem.
Jeśli jego mieszkaniu przydałoby się porządne sprzątanie, ale on jest najmilszym facetem, jakiego kiedykolwiek spotkałaś, zatrudnij go do sprzątania i cieszcie się razem spędzonym czasem. Życie jest skomplikowane. Każdy czasami potrzebuje pomocy.
A co jeśli jego „bałagan” jest oznaką braku szacunku do Ciebie? To inna sprawa.
Jeśli zawsze się spóźnia, bo „straciła poczucie czasu”, ale nigdy nie przeprasza? To jest poczucie wyższości.
A jeśli jest „po prostu wrażliwy” na krytykę? To jest kruchość.
Poznaj różnicę.
Kłamstwa: erozja zaufania
Wszyscy kłamiemy, żeby przetrwać dzień. „Przepraszam, że przegapiłem ważne spotkanie, utknąłem w korku.” „Nie, twój tyłek nie wygląda na za duży w tej sukience!”
To są białe kłamstwa. Lubrykanty społeczne. Oni zachowują spokój. Sprawiają, że jesteśmy grzeczni.
Ale daty? Na daktylach białe łanie stają się szare.
Wykorzystujemy je, żeby wyrwać się z nieudanych randek („Chciałbym pojechać do ciebie do domu, ale obiecałem odwiedzić babcię w szpitalu!”). Używamy ich, aby sprawiać wrażenie mądrzejszych lub ważniejszych, niż jesteśmy w rzeczywistości („Po uzyskaniu dyplomu prawnika na Harvardzie pracowałem w Korpusie Pokoju!”).
Wydaje się nieszkodliwe. Wydaje się to konieczne.
Problem z okłamywaniem na randce, zwłaszcza z kimś, kogo planujesz ponownie spotkać, polega na tym, że w końcu, niezależnie od tego, jak dobrym jesteś kłamcą i jak drobne może być kłamstwo, na pewno zostaniesz uwikłany w jedno z tych kłamstw.
Jak wtedy, gdy dzwoni, żeby zapytać o twoją babcię, a w tle słyszy hałas nocnego klubu. Albo kiedy spotkasz go przypadkiem
Niektóre działania nie pozostawiają wiele do życzenia. Całkowicie niszczą podstawy współczesnych związków romantycznych. Oto tego rodzaju błędy, które zasługują na przestrogę. Jeśli masz nadzieję na drugą randkę, zostaw te koszmary za sobą. Jeśli nie chcesz celowo zakończyć związku, nie popełniaj tych błędów.
Pamiętaj o kelnerze. Nie jesteś czarujący. Pytanie, czy kelner ma „niesamowite piersi”, nie jest komplementem. To jest molestowanie. Równie niezręczna sytuacja jest wręczenie wizytówki kelnerce i szepnięcie „zadzwoń do mnie”. Zachowaj profesjonalizm w swojej komunikacji. Jeśli traktujesz obsługę jak przedmioty, Twój partner to zauważy. I będzie miał rację, czując się odrzucony.
Incydent w samochodzie
Porozmawiajmy o widoczności. Stwierdzasz, że Twoja mała czarna sukienka wygląda lepiej bez bielizny. Odważny wybór mody. Ale błąd zdarza się w momencie wysiadania z samochodu. Stajesz się publicznym wstydem. To nie jest scena z filmu. To jest upokorzenie. Twój partner nie chce być widzem Twojego wstydu związanego z garderobą. Chce patrzeć na ciebie, a nie w dół.
Osobowość i obsesja
Potem następuje „występ”. Ciągłe zwracanie się do siebie w trzeciej osobie przez całą noc nie jest urocze. To męczące. „Tom chce kawioru” brzmi jak dziecko bawiące się w chowanego. „Tom chce cię pocałować” brzmi jak słowa nieznajomego. To tworzy dystans. To zabija intymność. Bądź tu teraz. Bądź sobą. Nie postać.
Obsesja to kolejny zabójca związku. Wspominasz o swoim kocie w co drugim zdaniu? Wystarczająco. Ciągle mówisz o swojej matce lub ojcu? Wystarczająco. Twój partner chce poznać Ciebie. Nie twoje zwierzęta. Nie twoi rodzice. Tylko ty. Jeśli nie możesz rozmawiać przez pięć minut, nie wspominając o swoim futrzanym przyjacielu, nie jesteś gotowy na związek. Czy jesteś gotowy na zwierzęcego towarzysza?
Dawni i przyszli
Etykieta telefoniczna ma znaczenie. Rozmowa z byłym partnerem przez telefon komórkowy podczas kolacji jest działaniem wbrew własnym interesom. To sygnalizuje, że przeszłość jest głośniejsza niż teraźniejszość. To brak szacunku. Jest głośno. A to wyraźny znak niedostępności emocjonalnej.
Rozmowa o przyszłości na pierwszej randce też jest przedwczesna. Mówienie partnerowi, jaką sukienkę chcesz na ślub, nie jest romantyczne. To domniemane. Ledwo minął etap przekąski. Nie przechodź od razu do ceremonii. To odstrasza ludzi. Stwarza to wrażenie desperacji, gdy szukasz statusu, a nie połączenia.
Sprawdzanie czerwonych flag
To nie są drobne błędy. Są to fundamentalne braki w świadomości społecznej. Jeśli twój partner robi takie rzeczy, nie próbuj ich racjonalizować. Nie myśl, że on się zmieni. Natychmiast przemyśl swoje decyzje. Zasługujesz na coś lepszego. Zasługujesz na kogoś, kto szanuje granice. Ten, który jest obecny tu i teraz. Kogoś, kto wie, jak traktować kelnerkę jak żywą osobę.
Jeśli zastanawiasz się, dlaczego Twoje randki zawsze kończą się niepowodzeniem, najpierw przeanalizuj swoje własne zachowanie. Jeśli jednak druga osoba zachowuje się niewłaściwie, zaufaj swojemu instynktowi. Odejdź. Istnieje wiele opcji. Nie zadowalaj się czymś mniejszym niż podstawowa przyzwoitość.




















